Różne energie, jeden cel

Jakie aktywności są dla Ciebie najważniejsze? Jak je wybierasz?

Co Ci w zamian przynoszą? I jak się po nich równoważysz?

Przypomnij sobie swoje odczucie, tak, jak je pamiętasz, z wczorajszego poranka, tuż po obudzeniu. A potem przed ostatnim położeniem się spać. W jakim stanie było wówczas ciało, w jakim – układ nerwowy (Twój stan, Twoje samopoczucie)?

Nierównowagi, jakich doznajemy, nie muszą być wynikiem jednej czynności, gestu, emocji czy myśli. Ból pleców nie bierze się ze złej pozycji do siedzenia, a złe samopoczucie – z pojedynczego przykrego wydarzenia. To suma naszych codziennych wyborów – działań, zwyczajów, wstrzymania się od aktywności, wyrażania czy ograniczania emocji – decyduje o naszym ogólnym stanie, odbijając się na odczuciach w ciele, naszej otwartości bądź zamknięciu na to, co dzieje się wokół nas.

Niezależnie od działań naszych i tego, co dotyka nas z zewnątrz, każdy z nas może konsekwentnie dążyć do swojego dobrostanu.

Z czasem bowiem lepiej dostrzegamy wpływ poszczególnych zdarzeń (wewnętrznych i zewnętrznych) na własne samopoczucie. Sztuką nie zawsze jest jednak podtrzymanie dobrego rytuału czy powstrzymanie się od negatywnych wpływów, a raczej zrównoważona odpowiedź na to, co już się wydarzyło.

Do wyjaśnienia istoty naszego stanu równowagi używamy w jodze koncepcji trzech jakości: tamasu, radżasu oraz sattwy.

Tamas to energia symbolizowana przez Księżyc oraz właściwości ziemi. Jest stabilnością i zastaniem, spokojem i marazmem, opanowaniem i brakiem ekspresji, wydechem i niemożnością działania.

Radżas stanowi energię Słońca i jakości ognia. Przejawia się poprzez ruch i niecierpliwość, zadaniowość i rozkojarzenie, umiejętność zarządzania i nadpobudliwość, wdech i niemożność zatrzymania.

Sattwą natomiast określa się stan równowagi między tamasem i radżasem. To niegasnące światło, źródło spokojnej energii, medytacyjna koncentracja i uważność.

Ani tamas, ani radżas nie są dobre czy złe same w sobie. Jednak ich nagromadzenie lub niedostatek decydują o naszym stanie, zdolności robienia tego, na czym nam zależy i możności regenerowania się, odpoczywania. Ich zaburzenia wpływają na naszą możliwość połączenia się z wewnętrznym spokojem i realizowania się w życiu zgodnie z naszymi priorytetami.

Życie codzienne jest nieustannym źródłem tych zaburzeń, na których obecność we własnej przestrzeni nie zawsze możemy mieć wpływ. Jednak asem w rękawie praktykujących jogę czy uważność jest umiejętność wprowadzenia równowagi przez odpowiednie zwiększanie bądź zmiejszanie tamasu i radżasu tak na co dzień, jak i w perspektywie dłuższych, tygodniowych czy miesięcznych okresów.

Na zwiększanie tamasu wpłynie dłuższy sen, muzyka relaksacyjna, koncentracja na pojedynczym przedmiocie/zadaniu, joga i medytacja praktykowane wyciszająco bądź równoważąco, wykonywanie dłuższych wydechów, statyczność w asanach i rozciąganie, masaż i trudniejsze do strawienia czy obfitsze jedzenie.

Zwiększają radżas działania takie jak ograniczanie snu, muzyka pobudzająca, koncentracja na kilku rzeczach/zadaniach jednocześnie, ćwiczenia typu kardio, joga i medytacja działające pobudzająco lub wzmacniająco, wykonywanie dłuższych wdechów, dynamika w praktyce asan, obciążanie mięśni, napoje zawierające kofeinę.

Droga do sattwy nie prowadzi wyłącznie przez medytację; przestrzeń na tę jakość i pracę ku niej znajdziemy, szukając równowagi między różnymi ważnymi dla nas (czy koniecznymi) aktywnościami, ograniczeniem tego, co zwiększa tendencyjne dla nas jakości, wprowadzaniem tego, czego nam brakuje.

ĆWICZENIE ODDECHOWE – IDA I PINGALI PRANAJAMA

Joga rozpoznaje w ciele różne miejsca i połączenia przepływu energii, kanały nazywane nadi. Wśród około 72 tysięcy różnych nadi wyróżnia się trzy najważniejsze: szuszumna, która przebiega wzdłuż kręgosłupa, związana z doświadczeniem sattwy, ida, biegnąca po lewej stronie kręgosłupa, reprezentująca tamas, i pingala, po prawej stronie kręgosłupa, kumulacja energii radżasowej.

Potrzebę równoważenia lewej i prawej strony ciała można wyjaśnić także anatomicznie – na nierównowagę w pracy przepony wpływa przede wszystkim różnica w budowie lewego (składającego się z dwóch płatów) i prawego (składającego się z trzech płatów) płuca. Do tego dołączają się także nasze wrodzone czy nabyte asymetrie w funkcjonowaniu ciała jako całości.

Istnieje specjalny dział pranajam tzw. palcowych, w których równoważy się jakości tamasu i radżasu poprzez pracę z odpowiednim zatykaniem nozdrzy i świadomym kierowaniem strumienia oddechu.

Inną odmianą tej pracy będzie proponowana tu, nieco prostsza pranajama typu projekcyjnego.

W wygodnej pozycji, po wejściu w stan uważnego relaksu, zacznij obserwować, kiedy robisz wdech i kiedy robisz wydech (praca ta powinna odbywać się przy oddychaniu przez nos – nie wykonuj jej, gdy jest mocno zatkany i gdy czujesz dyskomfort, tzw. głód oddechowy, zamykając usta). Przenieś uwagę na miejsca w ciele, w których odczuwasz przemieszczanie danej części oddechu, jej kulminację, zauważaj też odczucia, które temu procesowi towarzyszą. Po jakimś czasie spróbuj poczuć strumień wdechów i wydechów w okolicy nozdrzy. Kiedy będziesz gotowa/gotowy, na spokojnych, niewymuszonych wdechach wyobraź sobie, że strumienie powietrza przepływające przez prawe i lewe nozdrze nie łączą się, tylko jednocześnie przepływają po prawej i lewej stronie gardła, prawej i lewej stronie kręgosłupa, docierając do podstawy miednicy. W trakcie wydechu wyobraź sobie powrotną drogę od podstawy miednicy odpowiednio ku prawemu i lewemu nozdrzu. Powtarzaj pracę z każdym wdechem i wydechem, nie przedłużając na siłę oddechu, tylko wpisując to wyobrażenie w Twój naturalny, spokojny oddech. Nie przejmuj się, jeśli wyobrażony strumień po jednej czy drugiej stronie nie za każdym razem daje się tak samo poczuć albo miejscami zanika. Docelowo spróbuj intencjonalnie ujednolicać strumień powietrza po prawej i lewej stronie – tak, jakbyśmy chcieli nabierać tyle samo powietrza prawym i lewym nozdrzem oraz płynnie prowadzić je w dół i w górę. Wykonaj od pięciu do trzydziestu takich oddechów. Gdy je odliczysz, porzuć wyobrażenie tej pracy i kierowanie oddechem, pozostań obserwując swoje samopoczucie przez dwie do pięciu minut. Wyjdź z relaksu nie wybudzając się z niego gwałtownie, chyba że pojawi się potrzeba przeciągnięcia się, poruszenia ciałem przed wyjściem z uwagą na zewnątrz.

Jedna odpowiedź na “Różne energie, jeden cel

Dodaj komentarz